Sprawa dotyczyła wypadku przy pracy na Long Island w magazynie. Powód miał 34 lata w momencie wypadku. Właściciel budynku zatrudnił firmę powoda do wykonania prac rozbiórkowych w przedmiotowym obiekcie. Prace obejmowały rozbiórkę całej konstrukcji z wyjątkiem czterech ścian. Po zakończeniu prac rozbiórkowych na konstrukcji miał zostać założony nowy dach oraz wykonane inne prace budowlane, aby konstrukcja mogła być wykorzystywana jako magazyn.
Spis treści
ToggleW dniu wypadku powód pracował z około sześcioma (6) współpracownikami, wykonując prace rozbiórkowe na dachu. Jego brygadzista polecił powodowi i jego partnerowi wejść na dach i rozpocząć usuwanie zdemolowanych gruzu oraz załadowanie go do kontenera na zewnątrz. Polecił im zrzucać gruz z dachu do kontenera znajdującego się na parterze. Na tym placu budowy nie było zsypów do gruzu. Brygadzista i kilku innych pracowników rozbierało dach, podczas gdy powód i jego partner zrzucali gruz do kontenera.
Około godziny 11:00 powód schylił się, aby podnieść kawałek gruzu i zanieść go na krawędź dachu, aby zrzucić do kontenera. W tym momencie poczuł, jak dach pod nim się zapada, powodując jego upadek przez dach w dół budynku na betonową podłogę. Dach znajdował się około dwudziestu pięciu (25) do trzydziestu (30) stóp nad betonową podłogą.
Powód skarżył się innym pracownikom i swojemu brygadziście wcześniej tego ranka, że dach nie był bezpieczny. Brygadzista kazał mu chodzić po „bardziej stabilnych” obszarach i kontynuować pracę. Na placu budowy nie było szelek bezpieczeństwa ani innego sprzętu ochronnego. Powód poprosił brygadzistę o szelki, ale powiedziano mu, że ich nie ma i ma pracować bez nich.
Po przeprowadzeniu postępowania dowodowego w tej sprawie Kancelaria Prawna Platta złożyła wniosek o wydanie wyroku zaocznego przeciwko pozwanemu właścicielowi nieruchomości w kwestii odpowiedzialności, który Sąd uwzględnił. Pozwany odwołał się od decyzji Sądu, argumentując, że powód działał poza zakresem swojego zatrudnienia w momencie wypadku i był wyłącznie odpowiedzialny za swój wypadek. Na poparcie tego argumentu wskazali na jednostronicowy dokument, który ich zdaniem został przygotowany przez brygadzistę powoda, w którym stwierdzono, że powód był członkiem ekipy naziemnej. Kancelaria Prawna Platta argumentowała, że ten niepodpisany, nieoświadczony dokument nie stanowił dopuszczalnego dowodu. W każdym razie nie było sporu co do tego, że niektórzy pracownicy mieli pozwolenie na pracę na dachu i podczas gdy znajdowali się na dachu, jego część się zawaliła. Sąd Apelacyjny jednogłośnie potwierdził decyzję, która przyznała powodowi wyrok zaoczny.
W wyniku tego wypadku powód doznał poważnych obrażeń, w tym złamań prawej stopy i nogi, które wymagały otwartej repozycji i wewnętrznej fiksacji, ran głowy wymagających zszywek oraz przepuklin w szyi, które wymagały iniekcji, a następnie operacji zespolenia. Sprawa została ugodzona przed procesem na kwotę $4.495.000.