(212) 514-5100

Call Us for a Free Consultation

Apelacja – co to?

Strona główna » Polskie artykuły » Apelacja – co to?
Apelacja – Co To

Apelacja – wielu klientów pyta, co to takiego jest. Poniższy artykuł przedstawi Państwu wypadek jednego z naszych klientów i na jego podstawie wytłumaczy, czym jest apelacja. Pracownik budowlany doznał obrażeń ciała w trakcie wykonywania prac renowacyjnych w szkole. W czasie pracy na rusztowaniu platforma, na której stał, runęła na ziemię. Pracownik spadł z dużej wysokości i doznał obrażeń. W wyniku tego wypadku skierował on pozew do sądu przeciwko właścicielowi budowy. Domagał się odszkodowania za doznane obrażenia ciała oraz straty ekonomiczne.

Apelacja to środek odwoławczy, który co do zasady przysługuje wyłącznie od decyzji sądu niższej instancji.

Prawo Pracy w artykule 240(1) stanowi o ochronie prawnej pracowników budowlanych w wypadkach, kiedy doznają obrażeń ciała na skutek upadku z wysokości lub uderzenia przedmiotem, który spadł z wysokości. Prawo to stanowi, iż właściciele obszaru budowy oraz główny wykonawca prac budowlanych są odpowiedzialni za wszelkie wypadki. Nie ma znaczenia, czy kontrolowali oni pracę, która była wykonywana w czasie wypadku. Jakakolwiek częściowa wina poszkodowanego pracownika nie może być brana pod uwagę, co czyni ten artykuł bardzo przyjazny dla poszkodowanych osób. Jednakże są oczywiście pewne granice tej ochrony. Aby móc wnieść pozew sądowy o pogwałcenie przepisu 240(1) Prawa Pracy, pracownik musi udowodnić, że w momencie wypadku wykonywał jedną z czynności budowlanych chronionych tymże prawem.

Uznanie winnych

W przypadku pracownika, który spadł z rusztowania, zaraz po fazie rozpoznawczej postępowania, został złożony wniosek o automatyczne uznanie pozwanych winnymi spowodowania tego wypadku. Jako podstawę tego wniosku wniesiono dowody na to, iż rusztowanie runęło bez żadnego powodu. Ponadto runęło ono w czasie, kiedy poszkodowany pracownik na nim przebywał.

Właściciel budowy bronił się, argumentując, iż to pracownik był całkowicie odpowiedzialny za spowodowanie tego wypadku. Argumentował, że poszkodowany nie użył klipsów do zabezpieczenia platformy rusztowania. W wyniku tego argumentu sędzia oddalił wniosek poszkodowanego robotnika i skierował sprawę na proces z ławnikami. Ranny pracownik zdecydował się na wniesienie apelacji od tej decyzji.

Sędziowie apelacyjni przychylili się do argumentacji pracownika i uchylili wcześniejszą decyzję sędziego niższej instancji. Uznali oni ponadto, iż Prawo Pracy 240(1) nakłada nieusuwalny obowiązek na właścicieli budowy, aby dostarczyć rusztowania, które umożliwią w bezpieczny sposób wykonywanie prac na wysokościach przez wszystkich pracowników. Upadek rusztowania w tym wypadku wytworzyło domniemanie prawne, że rusztowanie to nie zabezpieczyło w odpowiedni sposób poszkodowanego pracownika. Ponieważ pracownik ten wykonywał prace chronione przepisem Prawa Pracy, jego argumentacja dotycząca wypadku okazała się wystarczająca. Na tej podstawie uznano pozwanych winnymi spowodowania tego wypadku.

Sędziowie apelacyjni uznali również, iż prawnicy właściciela budowy nie byli w stanie stworzyć jakiejkolwiek wątpliwości prawnej, która mogłaby zaskutkować skierowaniem tej sprawy do rozstrzygnięcia przed ławnikami. Jakakolwiek wina pracownika nie jest bowiem wystarczającą obroną w sprawach wypadkowych, w których obowiązuje artykuł 240(1) Prawa Pracy. Jedynie w przypadku, kiedy całkowita wina za spowodowanie wypadku spoczywa na pracowniku, właściciel budowy może wyjść z takiego wypadku obronną ręką.

Apelacja – co to takiego?

W tej sprawie argument właściciela budowy, iż poszkodowany pracownik był wyłącznym sprawcą wypadku, ponieważ nie użył klipsów do zabezpieczenia platformy rusztowania, był nieprzekonujący dla sędziów apelacyjnych. Na podtrzymanie swojego stwierdzenia właściciel budowy dostarczył jedynie oświadczenie przełożonego poszkodowanego pracownika. W oświadczeniu tym stwierdzono, iż klipsy tego rodzaju były niedostępne na budowie. To oświadczenie, sporządzone 2,5 roku po wypadku, nie precyzowało, jakiego rodzaju poszukiwania były zrobione, aby określić, czy tego rodzaju klipsy były dostępne, czy też nie. Dodatkowo brak tych klipsów nie był zaznaczony w żadnym z trzech oddzielnych raportów sporządzonych przez tego przełożonego w ciągu kilku dni po tym wypadku.

Sędziowie apelacyjni uznali również stwierdzenie przełożonego, że „gdyby klipsy zostały użyte, to platforma by nie spadła”. Uznano także fakt, że „platforma była niewłaściwie ustawiona na rusztowaniu”, za niewystarczające do odrzucenia wniosku poszkodowanego pracownika.

W związku z tym sąd apelacyjny zmienił decyzję sędziego niższej instancji i zatwierdził wniosek poszkodowanego o automatyczne uznanie właściciela budowy winnym spowodowania tego wypadku. Na tej podstawie skierowano tę sprawę do rozstrzygnięcia przez ławników, ale wyłącznie jeśli chodzi o wysokość wygranej. Apelacja w tej sprawie była więc niezbędna – potwierdziła to, co powinno być rozstrzygnięte już na pierwszym etapie sprawy przez sąd niższej instancji.