W ciągu ostatnich kilku lat pandemia wywołała chaos w łańcuchach dostaw na całym świecie. Materiały budowlane są trudno dostępne, a ich ceny gwałtownie wzrosły. W rezultacie obserwujemy wzrost kosztów projektów i budowy, co dotyka zarówno wykonawców, konsumentów, jak i ubezpieczycieli.
„To efekt domina” – wyjaśnia Francis Smith z Cavan Construction w Aston, PA. Cavan to firma budowlana świadcząca kompleksowe usługi w zakresie komercyjnych konstrukcji betonowych, która przetrwała niemal każdy kryzys branżowy, jaki napotkała w ciągu ostatnich pięćdziesięciu lat. „Podobnie jak w wielu branżach” – utrzymuje Smith – „nadal borykamy się z wyzwaniami w łańcuchu dostaw dotyczącymi produkcji materiałów. Jest to problem dotykający branżę na wielu frontach, w tym terminowej produkcji i dostawy produktów na place budowy na całym świecie”.
„Niedobory dostaw wynikają z zbiegu przerw w łańcuchu dostaw, dotykających branże na całym świecie, od zatorów w portach w Azji i USA po braki kadrowe w fabrykach na całym świecie” – wyjaśnia Smith. „Warunki pogodowe w USA również nadal wpływają na rynek, spowalniając produkcję materiałów budowlanych. Dodatkowo, deficyty półprzewodników utrudniły pozyskanie urządzeń. Kiedy brakuje pracowników do produkcji lub zapewnienia wysyłki produktów, a popyt na te produkty nadal rośnie, koszty nieuchronnie również wzrosną, co dodatkowo przyczyni się do inflacji cen zarówno dla konsumentów, jak i przedsiębiorstw”.
Cement i beton drożeją
Jak się okazuje, nie trzeba daleko szukać przykładów wpływu na łańcuch dostaw. Ceny cementu i betonu rosną. Wyższe koszty produkcji gwałtownie wzrosły w tym i zeszłym roku, o około 14% rok do roku w trzecim kwartale 2022 roku, zgodnie z raportem dotyczącym cen materiałów i zmienności łańcucha dostaw firmy Linesight, globalnego konsultanta budowlanego z Irlandii.
Zgodnie z raportem, ponieważ koszty produkcji i transportu raczej nie ulegną znacznemu złagodzeniu, ceny cementu i betonu pozostaną bliskie obecnym szczytom. Wynika to w dużej mierze z faktu, że problemy z łańcuchem dostaw nadal eskalują, zgodnie z aktualizacją Associated General Contractors of America dotyczącą materiałów budowlanych. Na przykład, barki na rzece Mississippi zostały unieruchomione z powodu niskiego poziomu wody spowodowanego suszą, co ograniczało transport cementu i innych ciężkich materiałów budowlanych. Wykonawcy w Chicago i Milwaukee zgłosili, że otrzymują przydziały cementu na poziomie zaledwie 60% dostaw z 2021 roku.
David VanderhiderW Teksasie, burza zimowa Uri w lutym 2021 roku spowodowała zamknięcie niektórych producentów cementu, co doprowadziło do jego niedoboru, powiedział David Vanderhider, członek Dykema, kancelarii prawnej z Detroit. Wzrost popytu przewyższający podaż spowodował wzrost cen cementu, a inni producenci zostali zmuszeni do zwiększenia podaży.
Około 43 stany zgłaszają niedobory materiałów cementowych, według Portland Cement Association.
Tymczasem piasek, niezbędny do produkcji betonu, podrożał ponad dwukrotnie, do ponad 10 dolarów za tonę, z powodu własnego globalnego niedoboru. W obliczu niedoborów wszędzie, firmy muszą znaleźć rozwiązania, aby złagodzić problem bez ryzyka dla harmonogramów projektów i obrażeń pracowników. Smith zidentyfikował kilka rozwiązań, które pomogą zarządzać deficytami w łańcuchu dostaw, jednocześnie zwracając szczególną uwagę na wymagania dotyczące terminów.
Czas to wszystko
Czas potrzebny na pozyskanie materiałów, takich jak szkło i stal, wydłużył się z tygodni do miesięcy, zmuszając wykonawców do przedłużania lub odkładania terminów budowy. Niepewność co do dostępności materiałów dezorientuje personel budowlany, który próbuje wyceniać oferty i spełniać wytyczne projektowe. Zamawianie materiałów z wystarczającym wyprzedzeniem na dostawę, przed ich użyciem w projektach, pomoże zmniejszyć ryzyko przepłacania i opóźniania projektów, mówi Smith.
„Bardziej niż kiedykolwiek kluczowe jest zidentyfikowanie i wdrożenie alternatywnych metod dostaw, które promują wczesne zaangażowanie wykonawców, podwykonawców i głównych dostawców na etapie projektowania i inżynierii, aby wspólnie opracować alternatywne rozwiązania” – wyjaśnia Smith. „Jest to idealne podejście i musi zostać wdrożone, aby zapewnić terminową dostawę”.
Duża część problemu to brak współpracy między kluczowymi podmiotami. Jest to szczególnie prawdziwe w typowym projekcie typu „projektuj-licytuj-buduj”, mówi Smith. Brak zrozumienia dostępności materiałów lub długich terminów realizacji na etapie projektowania może prowadzić do znacznych opóźnień w projekcie i przekroczenia budżetu. Z powodu paniki, jaką wykazują niektórzy wykonawcy, którzy kupują niepotrzebne materiały, tylko po to, aby utrzymać nadwyżki zapasów, nic nie robią, tylko dodatkowo obciążają już i tak oblężony łańcuch dostaw.
„Bardziej niż kiedykolwiek kluczowa jest potrzeba projektowania ukierunkowanego na budownictwo i integracji uczestników łańcucha dostaw. To skumulowana wiedza, którą posiada każdy z tych podmiotów, może przynieść korzyści projektowi pod względem budżetu, planowania i wydajności” – mówi Smith. Wymaga to alternatywnych metod realizacji projektów, takich jak Zintegrowana Realizacja Projektu (IPD), metoda realizacji, która dąży do efektywności i zaangażowania wszystkich uczestników (ludzi, systemów, struktur biznesowych i praktyk) we wszystkich fazach projektowania, produkcji i budowy. A także model Zarządzania Budową z Ryzykiem (CMAR), gdzie odbiorca lub pododbiorca zatrudnia firmę budowlaną lub kierownika budowy na wczesnym etapie procesu projektowania i planowania, aby później nadzorować budowę projektu.
Metodologie te obejmują zatrzymanie i integrację kluczowych wykonawców na wczesnych etapach projektowania i inżynierii. Dzięki prawdziwym wspólnym wysiłkom, projektanci i wykonawcy mogą badać innowacyjne pomysły, które są bardziej zrównoważone i zapewnią impuls do przezwyciężenia bezprecedensowych wyzwań, z którymi obecnie boryka się branża. W rezultacie, oceny alternatywnych materiałów i metod dostaw mogą być wdrażane na wczesnym etapie, co pozwala na bardziej ekonomiczną i efektywną czasowo budowę w bardziej rutynowy sposób, bez dodatkowego obciążania łańcucha dostaw.
Metale łagodzą w produkcji
Globalna podaż materiałów budowlanych, takich jak stal, aluminium, miedź i kilka pierwiastków ziem rzadkich, została poważnie zakłócona nie tylko przez Covid, ale także w wyniku wojny między Rosją a Ukrainą oraz spowolnionej gospodarki Chin kontynentalnych. Z powodu zakłóceń, materiały takie jak stal, belki stropowe i kratownice metalowe, w systemach wsparcia sufitów i podłóg, często wykorzystywane w dużych konstrukcjach, takich jak magazyny, są trudno dostępne, co czyni ich pozyskanie droższym. Chociaż materiały alternatywne bywają drogie, ich dostępność jest większa i pomoże utrzymać projekty w terminie, mówi Smith. Tego typu zmiana będzie jednak wymagać większej modernizacji materiałów, szczegółowej dokumentacji i bardziej otwartego sposobu myślenia wśród wszystkich zaangażowanych.
„Mimo że niektóre produkty były podstawą branży od niepamiętnych czasów, nie ma to znaczenia, gdy są one trudno dostępne. W związku z tym kluczowe jest wdrożenie multidyscyplinarnego podejścia, obejmującego badanie alternatyw, znajdowanie rozwiązań dla wielu z tych ograniczeń, które w innym przypadku zostałyby przeoczone, gdyby nie obecne ograniczenia w branży” – mówi Smith.
W wielu przypadkach alternatywne metody i materiały okazały się zrównoważone. Smith wskazuje na budynek Kendeda w Georgia Tech jako przykład. Uzyskał on certyfikat Living Building Challenge, najbardziej ambitne i holistyczne osiągnięcie w dziedzinie zielonego budownictwa na świecie. Konstrukcja integruje drewno z lasów zarządzanych w sposób zrównoważony, odzyskane zasoby i inne podejścia do pozyskiwania, drastycznie zmniejszając emisję wbudowanego węgla. Eliminując 99% odpadów budowlanych i integrując odzyskane, lokalnie pozyskiwane materiały, takie jak odzyskane drewno na konstrukcję pokładu i odzyskane płytki łupkowe w toaletach, projekt przekierował więcej odpadów ze składowiska niż na nie wysłał. Oczekuje się, że zwiększone zainteresowanie projektowaniem bardziej energooszczędnych, odpornych budynków będzie napędzać wzrost w branży zielonego budownictwa, zwłaszcza że rząd dąży do pobudzenia inwestycji w te projekty poprzez nowe zachęty.
Brak siły roboczej okazuje się kosztowny
Jednak specjaliści ubezpieczeniowi w tej dziedzinie twierdzą, że zakłócenia w łańcuchu dostaw i brak wykwalifikowanej siły roboczej mogą prowadzić do nieprzewidzianych wypadków, skutkując pozwami sądowymi w sprawie obrażeń na placu budowy. Nie wspominając o nieznanych zagrożeniach związanych z nowszymi materiałami budowlanymi, które mogą ograniczyć zdolność ubezpieczeniową, a także opóźnić projekty. „Obecny niedobór materiałów i wykwalifikowanej siły roboczej dodaje do długoterminowych wyzwań związanych z nowym projektowaniem, materiałami i metodami budowlanymi napędzanymi przez strategie zrównoważonego rozwoju i zerowej emisji netto” – stwierdziła Allianz Global Corporate & Specialty w swoim ostatnim raporcie „Zarządzanie nową erą ryzyka budowlanego”.
Alicia PavelkoOd dachów zielonych po budynki z drewna masywnego i zaawansowaną technologię paneli słonecznych, przestrzeń zielonego budownictwa szybko się rozwija.
Chociaż sama koncepcja zielonego budownictwa nie jest nowa, jak powiedziała Alicia Pavelko, szefowa działu Innowacji i Zrównoważonego Rozwoju w Budownictwie w Zurich North America, nowe technologie, materiały i metody budowlane niosą ze sobą nieprzewidziane ryzyka.
„Zdecydowana większość nowo budowanych zakładów produkcyjnych „zrównoważonej” lub „zielonej energii” wykorzystuje nowe i wschodzące technologie. Ubezpieczyciele i przewoźnicy nie mają luksusu lat rygorystycznych testów i użytkowania, aby zobaczyć, jak produkt działa i co odróżnia dobre ryzyko od złego” – powiedziała. W związku z tym ubezpieczyciele przyjmują bardziej konserwatywne podejście do wdrażania zdolności w tej przestrzeni, powiedziała Pavelko, i „są precyzyjni w stosowaniu klauzul zmieniających, aby chronić się przed nieprzewidzianymi katastrofalnymi ekspozycjami”.
Blanca Berruguete, dyrektor ds. rozwiązań branżowych dla budownictwa w AGCS, powiedziała, że zielone budynki są wykonywane na zamówienie w porównaniu z tymi, które wykorzystują konwencjonalne budownictwo, gdzie wszystko było robione w ten sam sposób przez lata, a ryzyka są znane.
AGCS postrzega zielone budownictwo jako drogę naprzód i jest zaangażowane w tę przestrzeń pod względem pokrycia i zdolności, powiedziała Berruguete. Jednak brokerzy nadal borykają się z dużymi ryzykami, które wymagają wielu ubezpieczycieli do spełnienia potrzebnej zdolności. „Nie każda firma może wdrożyć zdolność dla złożonych ryzyk, gdzie materiał jest nieznany lub gdzie roszczenia są ogromne” – powiedziała. „Zdolność na tym rynku ubezpieczeniowym jest obecnie bardzo trudna do znalezienia”. Przerwy w działalności spowodowane uszkodzeniami materialnymi doprowadziły do wielu kosztownych i złożonych roszczeń w budownictwie zielonym, powiedziała Berruguete.
Te roszczenia stwarzają dwa problemy dla ubezpieczycieli — koszt wymiany uszkodzonego materiału oraz czas potrzebny na jego wymianę, zwłaszcza biorąc pod uwagę obecne problemy z łańcuchem dostaw, zauważyła.
„Firma ubezpieczeniowa płaci, gdy Twoja działalność zostaje wstrzymana, a czasem to pokrycie jest znacznie droższe niż same szkody materialne, ze względu na konieczność wstrzymania prac na placu budowy” – powiedziała. Grzywny nakładane przez organy regulacyjne mogą również zwiększyć koszt tych roszczeń. Dlatego tak ważne jest, aby ubezpieczyciele patrzyli na cały cykl życia projektu i rozumieli, czym projekt zielonego budynku może różnić się od tego, który wykorzystuje konwencjonalne i ustalone środki i metody, powiedziała Pavelko, dodając, że „szczegóły mają znaczenie”.
David Laks, wiceprezes/kierownik regionu Wschodniej Kanady w dziale Usług Ryzyka Hub International, powiedział, że ubezpieczyciele dokładniej analizują wszystkie projekty budowlane, nie tylko zielone budownictwo. Widzi jednak, że ubezpieczyciele stają się bardziej komfortowi z niektórymi rodzajami projektów zielonego budownictwa, które kiedyś były bardzo trudne do ubezpieczenia, takimi jak dachy wegetatywne lub „zielone”. Są one zaprojektowane w celu zmniejszenia zużycia energii przez budynek, wychwytywania spływu wody deszczowej i redukcji hałasu, według Hub.
Skłonności ubezpieczycieli do projektów zielonego budownictwa w dużej mierze zależą od sytuacji, powiedział. „Więcej uwagi poświęca się modernizacji niż zielonej instalacji w nowym budynku… ponieważ trzeba wziąć pod uwagę inne aspekty” – powiedział Laks.
Z perspektywy ekspozycji, AGCS postrzega niektóre nowe materiały budowlane lub metody budowy, których nie zna, jako „prototypy” – powiedziała Berruguete. Ubezpieczyciele ściśle współpracują z brokerami i klientami, aby poznać nową metodę budowy lub materiał, zanim poczują się komfortowo, ubezpieczając ryzyko.
„Zawsze istnieje ta zmowa, jeśli chodzi o ekspozycję i innowacje” – powiedziała. „Im więcej informacji klienci mogą nam udostępnić, tym lepiej możemy zrozumieć, co robią”. To partnerstwo jest kluczowe dla zapewnienia lepszych warunków polis, powiedziała. „Obecnie wyzwania są wszędzie w budownictwie, ponieważ kwitnie” – powiedziała. „To, co musimy wiedzieć, jako ubezpieczyciele, to więcej o klientach. Im więcej możesz mi powiedzieć o tym, co robisz, aby sprostać wszystkim tym wyzwaniom, tym większą pewność mogę mieć, aby wdrożyć ogromne zdolności. To relacja oparta na zaufaniu”.
Mimo wszelkich starań, wszyscy jesteśmy zdani na łaskę aktywności łańcucha dostaw w 2023 roku. Jako wykonawcy komercyjni, najlepsze, co możemy zrobić, to przyjąć proaktywne podejście do zaopatrzenia i harmonogramowania. Musimy pozostać elastyczni i zrozumieć, że czasami opóźnienia będą całkowicie nieuniknione.
Howard FrederickHoward Frederick jest Partnerem w Kancelarii Prawnej Platta, PLLC w Nowym Jorku. Jest członkiem America’s Top 100 High Stakes Litigators.
W 2012 roku zdobył nagrodę za #1 Werdykt w Sprawie Błędów Medycznych i #1 Werdykt w Sprawie Pasażera Pojazdu Silnikowego w stanie Nowy Jork, przyznaną przez New York Law Journal. Jego werdykt o wartości 6,6 miliona dolarów został opublikowany w New York Law Journal 30 czerwca 2017 roku, a on sam jest członkiem New York State Trial Lawyers Association.