Co się dzieje, gdy przyjacielska gra zamienia się w potrzebę skorzystania z usług prawnika ds. wypadków z wózkami golfowymi? Mężczyzna prowadził wózek golfowy na zakręcie. Gdy tylko zaczął skręcać, inny wózek golfowy nadjechał w jego stronę. Drugim pojazdem kierował pracownik klubu golfowego. Mężczyzna gwałtownie skręcił, aby uniknąć kolizji. Jego wózek golfowy uderzył w metalową barierkę ochronną. Spowodowało to uwięzienie jego lewej nogi między wózkiem golfowym a barierką. Poszkodowany mężczyzna pozwał klub golfowy, aby odzyskać odszkodowanie za poniesione obrażenia. Z pomocą swojego prawnika ds. wypadków z wózkami golfowymi zarzucił, że pracownik klubu nie zapanował nad swoim wózkiem golfowym. Ponadto argumentował, że doznał obrażeń lewej nogi. W swojej odpowiedzi pozwany zaprzeczył wszystkiemu. Pozwany twierdził również, że mężczyzna sam spowodował swoje obrażenia. Podczas rozprawy pracownik zeznał, że powód prowadził swój wózek golfowy z „bardzo dużą prędkością”. Pozwany twierdził również, że powód wykonał szeroki zakręt tuż przed wypadkiem.
Jak prawnik ds. wypadków z udziałem wózków golfowych podszedł do sprawy
Powód wniósł o przeprowadzenie wspólnej rozprawy w kwestiach odpowiedzialności i odszkodowania, co oznacza, że argumentował, iż cała sprawa powinna być rozpatrzona jednocześnie. Będą to argumentować, jeśli dowody medyczne dotyczące obrażeń miały istotny wpływ na to, co wydarzyło się podczas wypadku. Na poparcie swojego wniosku powód przedłożył oświadczenia biegłych. Biegły stwierdził, że powód nie jechał z prędkością większą niż od jednej do trzech mil na godzinę. Sąd niższej instancji się z tym zgodził. Pozwany wniósł apelację.
Apelacja prawnika ds. wypadków z udziałem wózków golfowych

Powód walczył z apelacją. Sąd wyższej instancji wyjaśnił, że sąd może zarządzić odrębną rozprawę w odniesieniu do każdego roszczenia.
W związku z tym sąd stwierdził, że powinien ustalić, czy obrażenia wpływają na to, jak doszło do wypadku. Sąd rozważy również, czy wiedza o obrażeniach wywołuje zbyt dużą sympatię.
Sąd wyższej instancji orzekł, że prawnik ds. wypadków z udziałem wózków golfowych nie wykazał, że charakter jego obrażeń miał istotny wpływ na to, jak doszło do wypadku. Sąd stwierdził ponadto, że oświadczenie biegłego przedłożone na poparcie jego wniosku miało charakter konkluzywny. Oznacza to, że nie przedstawiono wystarczającego uzasadnienia dla opinii biegłego. Sąd orzekł również, że powód nie wykazał, iż teoria jego biegłego nie mogła zostać odpowiednio udowodniona podczas rozprawy dotyczącej odpowiedzialności.
Uzasadnili to tym, że biorąc pod uwagę charakter i dotkliwość obrażeń zgłoszonych przez powoda oraz liczne operacje rzekomo konieczne w związku z tymi obrażeniami, istniałoby znaczne niebezpieczeństwo zamieszania i uprzedzenia wobec pozwanego, gdyby ława przysięgłych została zapoznana z pełnym zakresem sprawy powoda w kwestii odszkodowania podczas rozpatrywania kwestii odpowiedzialności.
Wynik
Ponadto sąd orzekł, że powód nie wykazał, iż jego biegły, który nie był lekarzem, musiałby zeznawać w obu fazach podzielonej rozprawy lub że wspólna rozprawa skutkowałaby zwiększoną efektywnością wymiaru sprawiedliwości. W związku z tym Wydział Drugi uchylił decyzję sądu niższej instancji i oddalił wniosek powoda o przeprowadzenie wspólnej rozprawy w kwestiach odpowiedzialności i odszkodowania. Wypadki z udziałem wózków golfowych nie są częste, ale gdy do nich dochodzi, ważne jest, aby jak najszybciej skontaktować się z prawnikiem.